Kampania
na rzecz krwi – w Bydgoszczy
W
ostatnich dniach tegorocznych wakacji kapeheci z Torunia i
Bydgoszczy zareagowali na potencjalne przejawy homofobii w
Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w
Bydgoszczy (RCKiK Bydgoszcz). Jeszcze wiosną tego roku KPH
Toruń otrzymało sygnał, że w bydgoskiej placówce służby
zdrowia nie pozwala się oddawać krwi osobom homoseksualnym
obu płci. Na sprawę ponownie zwrócił uwagę jeden z
naszych bydgoskich kapehetów, który z dziennikarską
dociekliwością dotarł do kwestionariuszy dla
potencjalnych krwiodawców (dostępnych także
elektronicznie, na stronie www.rckik-bydgoszcz.com.pl/start/formularze).
Jak wynikało z ich treści, za „zachowania ryzykowne” z
punktu widzenia zakażenia np. HIV uznano także kontakty
seksualne między mężczyznami (tzw. MSM) i kontakty
seksualne między kobietami. W efekcie tego „odradzano”
osobom utrzymującym takie kontakty oddawanie krwi.
Reakcja
KPH Toruń nastąpiła oficjalnie i na piśmie – w dniu 16
sierpnia 2007 roku wezwaliśmy RCKiK Bydgoszcz do zmiany treści
kwestionariuszy (zobacz).
Przypomnieliśmy przy tym, że KPH prowadziło w 2006 roku
akcję mająca na celu „otwarcie” krwiodawstwa dla osób
homoseksualnych, a także – że ówczesną akcję wsparł
Rzecznik Praw Obywatelskich.
Na
odpowiedź RCKiK Bydgoszcz nie musieliśmy długo czekać (zobacz).
Z krótkiego pisma wynikała rzecz dla nas najważniejsza:
potencjalnie homofobiczne kwestionariusze zostaną wycofane
i zastąpione nowymi, w których nie będzie zapisów o tym,
jakoby stosunki seksualne między osobami jednej płci były
ryzykowne i dyskwalifikowały takie osoby jako krwiodawców.
W tej beczułce miodu była jednak ukryta łyżka dziegciu:
do pisma RCKiK Bydgoszcz dołączono wyniki raportu
holenderskiej organizacji European Blood Alliance (EBA),
zgodnie z którymi dyskwalifikacja osób homoseksualnych
jako krwiodawców jest uzasadniona (zobacz).
W podziękowaniu za mającą
nastąpić zmianę kwestionariuszy, skierowanym do RCKiK
Bydgoszcz (zobacz),
postanowiliśmy się odnieść do całości sprawy.
Po pierwsze: cieszymy się,
że RCKiK Bydgoszcz zmieni kwestionariusze. To ważne, a
przy tym korzystne dla krwiodawstwa jako takiego.
Po drugie: będziemy śledzić
sytuację. Zareagujemy, jeśli do zapowiedzianej zmiany nie
dojdzie w rozsądnym czasie, jeśli obietnica RCKiK
Bydgoszcz okaże się bez pokrycia.
Po trzecie: raport EBA to złożona
sprawa. Uważamy, że nie może być tak, żeby wyrwana z
kontekstu statystyczna prawidłowość była powodem
dyskryminacji. W swoim piśmie daliśmy wyraźnie do
zrozumienia, że nie można porównywać ryzyka zakażenia uśrednionego
dla całości populacji – osób heteroseksualnych,
homoseksualnych i wszystkich innych – z ryzykiem dla wąskiej
grupy – MSM. Podkreśliliśmy, że to nie orientacja
homoseksualna jest przyczyną wyższego ryzyka zakażenia,
ale częsta zmiana partnerów seksualnych. Ten czynnik występuje
w dużo wyższym natężeniu w społeczności
homoseksualnej, bo jej członkom trudniej utworzyć stabilne
związki. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest model
kultury, oparty na związkach osób różnej płci, i narosłe
w związku z tym uprzedzenia wobec wszelkiej odmienności;
innymi słowy: homofobia.
Gdyby
z ogółu populacji heteroseksualnej „wyciągnąć przed
nawias” osoby często zmieniające partnerów seksualnych,
to okazałoby się, że ryzyko zakażenia jest w ich
przypadku równie wysokiej jak dla MSM-ów. Dopiero takie
porównanie byłoby uczciwe i pokazałoby prawdziwą
przyczynę podwyższonego ryzyka zakażenia i
przeciwwskazanie dla oddawania krwi.
Mamy nadzieję, że zmiana
kwestionariuszy dla krwiodawców w RCKiK Bydgoszcz nastąpi
szybko. Mamy też nadzieję, że nasze argumenty zostaną
uznane za słuszne. To ważne, żeby ograniczeniu homofobii
towarzyszyło zrozumienie dla naszych działań i dążeń
– tym bardziej w tak wrażliwej sferze, jak służba
zdrowia.
- Pismo do
RCKiK Bydgoszcz z dnia 16.08.2007
- Odpowiedź RCKiK
Bydgoszcz (pismo przewodnie)
- Odpowiedź
RCKiK Bydgoszcz (załącznik - raport EBA)
- Pismo do
RCKiK Bydgoszcz z dnia 31.08.2007